Author Archives: Patryk Ziarko

William Stukely

Antykwariusz i fanatyk kamiennych kręgów, a także niezwykła postać, odnalazł jeszcze dwie inne „wężowe świątynie”: jedną w Shap w Westmorland, a drugą w Classemess na wyspie Lewis. Stukely uważał, że grecka legenda o Kadmosie, siejącym smocze zęby, była aluzją do budowania przez niego wężowej świątyni. Kadmos przemieniony został w węża (albo stał się wyznawcą kultu węża), a ku czci jego i Harmonii pobudowano kamienne świątynie. Z pomocą przychodzi nam tu Pausanius, który zauważa, że „Przy drodze łączącej Teby i Gilsas spostrzec można miejsce otoczone wyselekcjonowanymi kamieniami, które tebańczycy nazywają Głową Węża”. A zatem starożytne opowieści mogą służyć jako wskazówka przy ustalaniu prawdziwej tożsamości węży i smoków z bajek, które są być może realnie istniejącymi miejscami i budowlami. Miejscami kultu, w których starożytni ofici bądź czciciele węży z całego świata sprawowali obrzędy ku ich czci. Istnieje jeszcze szereg innych tekstów, mówiących o smokach i wężach, którym trzeba było składać ofiary, jak choćby ten dedykowany Dionizosowi, który Taksilas pokazał Aleksandrowi Wielkiemu. Była w nim mowa o olbrzymich rozmiarów smoku, który żył w głębokim dole, otoczonym wokół murem. Wydaje mi się, że miejsca tego typu, przypominające Stonehenge, były „wejściem” lub „wrotami” do „krainy węży” miejscami tajemnicy i odrodzenia, służącymi do składania darów i ofiar wężowemu wybawcy.

Podobieństwa do Jezusa

Dalsze podobieństwa Jezusa i węża pojawiają się w porównaniu Jezusa do miedzianego węża Mojżesza, gdy mówi się nam, że mamy być mądrzy niczym węże, a nawet w tym, że po ukrzyżowaniu zrzucił on swój całun, albo skórę. Nawiasem mówiąc, w niektórych częściach Afryki po dzień dzisiejszy przybija się węże do drzew na znak ofiary składanej za grzechy, a także w celach leczniczych. Tak więc mamy do czynienia ze zbudowanymi na planie koła obiektami oraz z wężowymi wałami, powiązanymi z jajem, co, w połączeniu ze wszystkimi dowodami, wiedzie nas wprost do wniosku, że miejsca te były miejscami odradzania się do nowego życia. Niekiedy odrodzenie to dokonywało się poprzez przekroczenie symbolicznego kręgu albo wyklucie się z jaja, a czasami poprzez zrzucenie starej skóry. Istnieje jednakże jeszcze więcej czekających na ujawnienie dowodów, które świadczą o istnieniu związku pomiędzy owym zrzucaniem skóry a wspomnianymi pradawnymi miejscami kultu. Starożytni Grecy często przedstawiali węża, przepełzającego pomiędzy dwoma pionowymi kamieniami, które określali mianem Petrae Am- brosiae (kamień lub skała ambrozji), zwracając uwagę na to, że ambrozja to pokarm i eliksir bogów. Zdaniem XIX-wiecznego archeologa Bryanta, Stonehenge postrzegany był jako takie właśnie bursztynowe kamienie, czego dowodem jest wcześniejsza nazwa pobliskiego Amesbury, która
brzmiała Ambrosbury. W ten oto sposób wąż nabiera leczniczych właściwości posiadanych przez owe megalityczne kamienie. W istocie, ślady tego wątku odnajdujemy do dziś w opowieściach o smokach, które pełnią w nich rolę obrońców, opiekunów i uzdrowicieli starożytnych ludzi z okresu kamiennych kremów.

Hierogram będący symbolem węża

Składa się z okręgu i przechodzącego przez niego, niczym nitka przez ucho igły, węża. I dalej pisze on na temat owych świątyń: „Zbudowane były one, podobnie jak wzniesione na planie koła świątynie, z licznych głazów o nazwie baitulia, albo inaczej bursztynowe kamienie, ustawionych w taki sposób, aby tworzyły one mistyczny krąg, przez który przepełza jeszcze bardziej mistyczny wąż w swej majestatycznej postaci”. Tak więc prawda, dotycząca kamiennych kręgów i materialnej formy hierogramów, jest taka, że były one kręgami odradzania się (istota odradzała się duchowo po przejściu przez okrąg). Nawet dziwne słowo „baitu, bardziej znanym spośród nich jest Serpent Mound w hrabstwie Adams w amerykańskim stanie Ohio. Zdaniem niektórych ten niezwykły kopiec powiązany jest ze Stonehenge i jest on „smoczym strażnikiem” Wschodu, podczas gdy Stonehenge strzeże Tajemnicy Zachodu. W istocie rzeczy, uważa się, że te dwie starożytne budowle faktycznie pochodzą z tego samego okresu i niewykluczone, że są one ze sobą powiązane, szczególnie, jeśli prawdziwy jest umacniający się ostatnio w środowisku naukowym pogląd, że starożytnych ludzi łączyły te same wierzenia i że intensywnie podróżowali oni po świecie. Stonehenge, oczywiście, znajduje się także bezpośrednio na północ od Avebury, owej niesławnej świątyni kultu węża.

W egipskich hieroglifach spotykamy się z podobną symboliką

Wąż przepełza ponad słoneczną tarczą, po czym pojawia się ze wzniesioną głową. Na terytorium Avebury rozpościera się dokładnie taki sam obraz! Biorąc ponadto pod uwagę to, że szyję owego wyłaniającego się węża częstokroć zdobi starożytny egipski krzyż, będący symbolem nowego życia, wielki kamienny krąg w Avebury zwyczajnie musi być „słoneczną tarczą”, a biegnąca przez niego ścieżka – wężem, ukazując tym samym mozolną i trudną do przebycia drogę, rytualny szlak, który musi przebyć każdy czciciel, aby móc się w ten sposób odrodzić. Wzniesione na planie koła kamienne kręgi powstałe na terenie Europy dziwnie przypominają świątynie boga Quetzalcoatl, które również zbudowane są „na planie koła, a wejście do jednej z nich znajdującej się w Meksyku przypomina wyglądem paszczę węża”24, sugerując podobieństwo sprawowanych tam obrzędów z tymi, które odbywały się w kamiennych kręgach z okolic Avebury i innych. W swej książce zatytułowanej Worship of the Serpent Traced Throughout the World John Bathurst Deane wyjaśnia: „Pozostaje do rozważenia trzeci typ świątyń, w których oddawano cześć ofickiemu bogu. Świątynie tego typu są nie tylko najrzadziej spotykane, najbardziej charakterystyczne i najbardziej okazałe, lecz prawdopodobnie również najświętsze z nich wszystkich. Budowano je w kształcie ofickiego hierogramu, którym był przepełzający przez okrąg wąż”.