Author Archives: Patryk Ziarko

Ten sam „Chrystus”

Jak się uważa, podarował nam kielich napełniony krwią „życia wiecznego”, postrzegany był przez wczesnych chrześcijan oraz kulty gnostyckie, takie jak choćby ofici, czyli czciciele węża, właśnie jako wąż we własnej osobie! Biblia powiada: „Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne” (Ewangelia według św. Jana, 3, 14-15). I został on wywyższony. Wcześni chrześcijanie sprawowali nawet eucharystię Agatodemona, albo „dobrego węża”, z udziałem żywych węży oraz używając podczas tego obrzędu specjalnego kielicha, który stał się owym sławnym świętym Graalem, który jest nam dziś tak dobrze znany. W początkach chrześcijaństwa Jezus był nawet przedstawiany jako wąż przybity do krzyża tau (taw). Wracając jednak do sprawy starożytnej Afryki, również tutaj natknąłem się na analogię pomiędzy ukrzyżowanym Chrystusem i przybijanym do drzewa wężem. Odkryłem też, że uczestnicy tego obrzędu brali następnie różne części ciała wspomnianego węża, aby potem używać ich w celach leczniczych, i że za najcenniejszy organ uznawano gruczoły produkujące ślinę lub jad. Innym ubocznym skutkiem przyjmowania jadu węża jest pojawienie się zniekształceń genetycznych spowodowanych wysoką zawartością białka. Jednym z nich jest zniekształcenie czaszki, polegające na jej wydłużeniu, dokładnie takie, jak to, które występowało u maltańskich kapłanów.

Specyficzne białka, peptydy, polipeptydy i enzymy, które obecne są w jadzie węża

W istocie rzeczy od tysięcy lat używane przez starożytnych ludzi w różnych procedurach medycznych i że jad ten był, co zdumiewające, mieszany z krwią węża lub z krwią pacjenta. Powstała w ten sposób mieszanka czerwonego i białego miała na celu polepszenie zdrowia i wzmocnienie organizmu kuracjusza. Niesamowite jest to, że okazało się, iż mieszankę tę sporządzano w „misce do mieszania” lub naczyniu z czaszki, a następnie wypijano ją jako eliksir życia, co z kolei przekazane zostało nam jako jeden z aspektów tajemnicy świętego Graala.
Z jadu węża sporządzano również „kamień” lub pigułkę. Ponadto wyniki badań wykazały, że jad węża posiada też właściwości psychotropowe, które powodują odmienne stany świadomości oraz mistyczne doznania i które podobne są do tych niezbędnych do przeżycia prawdziwego oświecenia. W związku z tym zażywanie owego jadu traktowano również czysto fizycznie, jako sposób na spotkanie z „bogami”. Tak więc jad węża był unikatową substancją, zarówno jeśli chodzi o jej właściwości jako silnej pigułki witaminowej, jak też jej zastosowanie jako swoistego klucza do świata mistycznego.

Eliksir życia (nieśmiertelności)

Jeszcze zanim wpadłem na pomysł napisania książki o Graalu, eliksirze życia i kamieniu filozoficznym, opublikowałem książkę pod tytułem The Shining Ones i zakończyłem właśnie jej obszerną kampanię reklamową w radio. Byłem wówczas na etapie poszukiwań czegoś, o czym mógłbym napisać następną książkę. Którejś nocy leżałem w łóżku, czytając jakąś zatęchłą książkę poświęconą alchemii. Była mniej więcej pierwsza w nocy, piłem filiżankę herbaty i nagle moja żona, która pogrążona była w lekturze swych czasopism medycznych, powiedziała coś o jadzie węża i limfocytach T. Nie zrozumiałem z tego ani słowa, więc poprosiłem ją, aby wyjaśniła mi, w czym rzecz. Wytłumaczyła mi wówczas, że naukowcy odkryli, iż pewne składniki jadu węża potęgują produkcję limfocytów T, które, jak powiedziała, wspomagają funkcjonowanie naszego systemu odpornościowego, utrzymując nas tym samym przy życiu. Otrzymawszy to wyjaśnienie, umysł mój natychmiast podryfował w innym kierunku, ponieważ już wówczas, nawet na tym etapie, posiadałem dużą wiedzę na temat węży i smoków oraz ich symboliki w legendach o Królu Arturze i innych opowieściach. Natychmiast wiedziałem, że doznałem „oświecenia” w kwestii, iż był to materialny przejaw symbolicznej nieśmiertelności węża. Był to początek dwuletnich badań poświęconych wężowi oraz powiązanej z nim mitologii, a teraz również nauce.

Chrześcijański lęk

Udowodniwszy zatem, jak sądzę, w dostatecznym stopniu obecność kultu węża na całym świecie oraz potwierdziwszy w zasadzie to, do czego doszli już naukowcy ery wiktoriańskiej i czego nie udało im się w pełni przekazać z powodu chrześcijańskiego lęku, przeanalizowałem następnie poszczególne formy owego kultu, ponieważ to właśnie te różne przejawy oddawania czci wężowi zapoczątkowały potem kult węża u wolnomularzy, asasynów, różokrzyżowców, templariuszy i wielu innych. W każdym ze wspomnianych przypadków wąż niezmiennie symbolizował mądrość, energię i nieśmiertelność. Aspekt mądrości i energii w symbolice węża możemy wyjaśnić już odwołując się w tym celu do procesu „rozbudzania zwiniętego węża”, czyli kundalini, lecz nadal brak nam pełnego wyjaśnienia aspektu nieśmiertelności. Aby uzyskać wytłumaczenie tego problemu, zmuszony byłem odwołać się do nauki i to właśnie w tym miejscu wszystko się zaczęło, to tu właśnie odnalazłem eliksir życia, ukrywany od pokoleń w tajnych związkach i w ezoterycznym języku alchemików.