Brytania cieszyła się względnym spokojem

Trwający osiem lat okres pomiędzy wycofaniem się Rzymian a inwazją saksońską wydaje się być czasem, kiedy Brytania cieszyła się względnym spokojem. Spokój ten został jednak brutalnie zakłócony krwawym natarciem Sasów, do którego doszło latem 410 roku. Przed nadejściem zimy brytyjscy „civitates” mieli najzwyczajniej dosyć swego rzymskiego pretendenta Konstantyna III i starych rzymskich rządów i postanowili uniezależnić się. Niemniej jednak przekazane cesarzowi Honoriuszowi przez Brytów przesłanie nie zamykało im kompletnie drogi odwrotu od powziętej decyzji na wypadek, gdyby okazała się ona błędem. Brytania wyraziła wolę pozostania częścią Imperium Rzymskiego, lecz niejako podległe mu państwo, a jako jego sprzymierzeniec, z którym pomagaliby oni sobie wzajemnie w wymianie handlowej i w wojnach. Tak więc Brytania stała się suwerennym państwem w ramach Imperium Rzymskiego, szczególnie po podbiciu Rzymu przez Wizygotów pod dowództwem Alaryka I w 410 roku. Ta równowaga władzy utrzymywała się i w 417 roku jednostki Comes Britanniarum ponownie częściowo zajęły saksońskie forty wzdłuż połu- dniowo-wschodnich wybrzeży. W skład sił brytyjskich wchodziło sześć jednostek kawalerii i trzy jednostki piechoty, stanowiących wyjątkową mobilną armię lądową, której metody walki ukształtowały się pod wpływem metod elitarnych jednostek scytyjskich, sprowadzonych do Brytanii przez Rzymian. Przybywając do Brytanii, Scytowie przynieśli ze sobą wiele związanych z kultem węża obyczajów, które odnajdujemy również w legendach o Arturze. Należał do nich między innymi kult Uthera/Zeusa oraz zwyczaj wbijania do ziemi, a następnie wyciągania z niej ociekającego krwią miecza na znak złożonej ofiary.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!