Callahan wysunął przypuszczenie

Opierając przedstawioną w swej pracy hipotezę na czułkach owadów i ich zdolności rezonowania fal elektromagnetycznych, Callahan wysunął przypuszczenie, że okrągłe wieże budowane były, aby służyć jako „ziemskie anteny” i że podobne budowle wznoszone na całym świecie mogły powstawać dokładnie w tym samym celu. Uważał on (dodam tu, że wyprzedził w tym innych naukowców), że zgromadzona w ten sposób energia była następnie przekazywana tym, którzy oddawali się medytacji w miejscach, znajdujących się w pobliżu takich wież. Zgadzam się z wysuniętymi przez niego wnioskami i uważam, że energia ta sprzyjała wchodzeniu w trans i przybliżała znajdujące się tam osoby do „boga”. Pełne dowody na to przedstawiłem w swej książce Gateway to the Otherworld. Na podstawie swych badań, przeprowadzonych na wieżach znajdujących się w Irlandii, Callahan doszedł do wniosku, że bogata w związki żelaza skała, z której zostały one zbudowane, w istocie rzeczy pomagała osiągnąć taki efekt. Jednakże wieże zbudowane z innych materiałów, takich jak na przykład wapień lub granit, również posiadały właściwości „paramagnetyczne”. Callahan przechodzi następnie do pokazania, jak wypełniający ich wnętrze gruz, którego obecność od dziesięcioleci zastanawia ludzi, spełnia w nich tak naprawdę rolę przyrządu do „strojenia”,
działaniu podobnym do „wtyczek” w „powietrznych korytarzach” Wielkiej Piramidy Cheopsa.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!