Kategoria: Jak narysować potwory
Filary wzniesione zostały według wskazówek Pana plemienia Ad
Członkowie nazywani są w języku hebrajskim Nefilim – giganci lub Czuwający Świetlistych, a w Księdze Henocha – Irim. Według legend arabskich Irem położony był na pustyni Rub al-Cha- li, której nazwa oznacza pustkowie lub pustkę. Nazwa ta może oznaczać rzeczywiste jałowe miejsce lub odnosić się do wspomnianego już przez nas wcześniej „stanu pomiędzy”. Według ustaleń archeologów dokładnie w miejscu niesławnego Iremu znajdowało się zaginione miasto Ubar.
Kolejnym ogniwem łączącym postać Henocha z tajemnicami współczesnych alchemików, mistyków i jasnowidzów jest widziany w XIII wieku tekst autorstwa Grzegorza Bara Hebraeusa, który poświęcił wiele lat na badania starożytnych tekstów, znajdujących się w bibliotece miasta Maragha i który udziela nam wyjątkowego wyjaśnienia, a mianowicie stwierdza, że: Starożytni Grecy twierdzą, że Henoch to Harmis Trismaghistos. (The Chronography of Bar Hebräern, tłum. E. W. Budge, 1932)
Chodzi tu nie o kogo innego, jak o samego Hermesa Trismegistusa, Hermesa Po Trzykroć Wielkiego, który cieszy się wielkim szacunkiem wszystkich mistyków za to, iż przekazał potomnym najgłębsze pradawne tajemnice i który uważany jest za ojca niemalże wszystkich zachodnich tajnych związków. Mamy tu zatem również do czynienia ze świadectwem tego, że Księga Henocha rozumiana była już w XIII wieku – czasach tak odległych, a jednocześnie tak niedawnych.
Levi (i inni) wiedzieli o owych Grigori
Ze świeżo przetłumaczonej i szeroko rozpowszechnionej (w kręgach mistycznych) Księgi Henocha. Levi znany był ze swych związków z różokrzyżowcami, a ruch ów również świadomy był znaczenia tego słowa. W istocie rzeczy, wierzyli oni, że Grigori wciąż jeszcze istnieli i znajdowali się w tle ówczesnych wydarzeń. Istnieją całe zastępy XVI- i XVII-wiecznych mistyków, takich jak dr John Dee, którzy wiedzieli o Księdze Henocha i prowadzili zakrojone na szeroką skalę plagiatorstwo jej treści. Dee uczestniczył w tworzeniu Zakonu Różokrzy- żowców oraz był szpiegiem na usługach królowej Elżbiety I. Jego oficjalnym numerem, którym posługiwał się w szpiegowskich kręgach dworskich, był 007, natomiast kryptonimem Elżbiety było M. Podobnie jak działalność późniejszego Zakonu Iluminatów, działalność różokrzy- żowców była rzekomo reakcją na czyny jezuitów. Wszystko to przywodzi na myśl teksty spisane przez Dee i jego wspólnika Edwarda Kelly’ego, które podyktowane zostały im przez anioły! Teksty te, o dziwo, mówią o „starych”. W posiadanie niektórych z nich Dee wszedł podczas służby na dworze Rudolfa II w Pradze (a zatem nie otrzymał ich od aniołów). Zdumiewające jest, że niesławna księga Necronomicon mówi nam
o „bajecznym mieście Irem”. Irem o tysiącu filarów jest elementem arabskiej wiedzy tajemnej. Miasto to zostało wzniesione przez dżiny lub aniołów, a jego filary były być może wieżami strażniczymi, czyli „wieżami Czuwających”. W języku hebrajskim Erim znaczy przebudzić.
Grigori
Termin ten pochodzi z języka greckiego i znaczy „wstać po przebudzeniu”, „zostać pobudzonym przez namiętność”, „przebudzić się/czuwać” lub „obserwować”, będąc tym samym w niewiarygodnym stopniu etymologicznie powiązanym z doznawaniem oświecenia, które towarzyszy budzeniu się, a także ze stanem pomiędzy snem i czuwaniem. Rdzeniem tego słowa (ang. Egregor) wydaje się być syryjskie „ir” lub „er”, które sięga wstecz do Czuwającego i wiąże się też z nazwą Ur, miejscem pochodzenia Abrahama. Określenie to stało się także gnostyckim i mistycznym terminem, mającym oznaczać „zbiorową nieświadomość”, który M. Denning i O. Phillips powiązali jednakże w The Magical Philosophy z Czuwającymi. Eliphas Lévi (XIX-wieczny magik i mistyk) wielokrotnie wspomina owych Grigori, a nawet kojarzy ich z gigantami lub Czuwającymi z Księgi Henocha, twierdząc: „przybierają oni postać gigantów i w tej właśnie formie ich widywano – są to Grigori z Księgi Henocha.Starożytni określali ich mianem niebiańskich Czuwających lub Grigori”. Levi nazywa też owych Grigori Anakitami (Świetlistymi, mocarzami, gigantami), o których wspomina Biblia, i mówi, że obecni są oni w mitach różnych kultur, dokładnie tak, jak wynika to z naszych ustaleń.
Kabała wymienia imiona siedemdziesięciu dwóch anielskich władców
Sprawują władzę nad narodami, których Hebrajczycy nazywają Elohim [Świetliści]. Dla ich określenia używany jest tu także metafizyczny techniczny termin Grigori. Pochodzi on od greckiego słowa egregoros, które znaczy „czuwający” lub „stróż”. Zadaniem każdego z Czuwających jest ochrona od zagrożeń zewnętrznych pewnego rejonu lub grupy etnicznej, która powierzona została jego opiece. Granice każdego regionu wyznacza zawsze sąsiedztwo innego, który stwarza dla niego pewnego rodzaju zagrożenie. Dana grupa osób (grupa tych, którzy są ochraniani) jest „przyporządkowana” pewnemu określonemu obszarowi jurysdykcyjnemu w tym miejscu napotykamy też „zagadkę powstawania miast państw”. Co więcej, zarówno starożytni Rzymianie, a dość niedawno także Chińczycy, uznali istnienie duchów opiekuńczych, czuwających nad miastami. W istocie rzeczy, jeden z autorów w następujący sposób pisze o okultystycznej wojnie, którą toczył z wrogimi sobie miastami starożytny Rzym: „Zwyczajem Rzymian było, że podczas oblężenia miasta najpierw ostrożnie próbowali oni zdobyć informację o jego nazwie oraz poznać imię jego duchowego opiekuna. Uzyskawszy tę informację, przyzywali następnie owego duchowego opiekuna miasta oraz jego mieszkańców, po czym podbijali je”. (Willy Schrodter, Commentaries on the Occult Philosophy of Agrippa).


