Kategoria: Jak narysować potwory
Obecność węża w mitach, folklorze i religii na całym świecie
Przejawy jego obecności odnaleźć można w miejscach nawet tak odległych, jak starożytna Afryka, gdzie do dnia dzisiejszego przybija się węża do drzewa lub krzyża jako ofiarę złożoną dla ogółu społeczeństwa. Jest to kontynuacja tradycji liczących sobie tysiące lat. Zwyczaj ten ma swą symboliczną wymowę, lecz nie jest on pozbawiony również aspektu praktycznego, o czym wkrótce przyjdzie się nam przekonać. Jeszcze nie tak dawno, bo w XVI w. n.e. istniały niemieckie monety zwane talarami, na których z jednej strony przedstawiony był ukrzyżowany Chrystus, z drugiej przybity do krzyża wąż. Uważano, iż jest to wizerunek „wszech- uzdrowiciela”. Motyw węża przewija się również w Biblii niemalże od samego jej początku, gdy pojawia się on już w scenie z Adamem i Ewą. Możecie wierzyć lub nie, lecz Ewa znaczy w istocie „samica węża”, a rdzeń tego imienia wywodzi się z hawwah lub hewiah. Samo imię Ewa pochodzi natomiast między innymi od sumeryjskiej wężowej bogini Ninlil, powiązanej także z boginią Aszerą, obecną w Świątyni Jerozolimskiej pod postacią drzewa oplecionego przez węże. Nawet gwiazdozbiór „Wąż” nazywany był niekiedy przez Arabów „małą ewą”.
Rozdwojenie jaźni „umysłu”
Doprowadzić ma do „stworzenia idealnego człowieka”, przedstawianego przez alchemików pod postacią Androgyne lub Hermafrodyta (zjednoczeni w nas: Hermes i Afrodyta, mężczyzna i kobieta). Zjawisko to ma znacznie głębszy wymiar i jego pełne wyjaśnienie zajęłoby zbyt wiele czasu. Wystarczy powiedzieć, że połączenie to zachodzi w „mózgu”, a zatem we wnętrzu czaszki, i że do jego symbolicznego przedstawienia używano dwóch kolorów: czerwonego i białego. Z umiejscowieniem owego procesu w mózgu lub w czaszce spotkać możemy się również w innych kulturach, z których wykształciły się między innymi europejskie poglądy gnostyckie. Przykładami są tu hinduskie tantryczne kielichy z czaszek, a nawet historia o Chrystusie, przelewającym swą ofiarną krew na Golgocie, będącej miejscem czaszki. W skrócie rzecz ujmując, ów mistyczny proces był dokładnie taki sam na całym świecie i jest on dziś powszechnie znany w Indiach jako kundalini. Jest to wywodząca się ze Wschodu praktyka, której wyobrażeniem jest zwinięty wąż. Posługuje się ona metodą, która doprowadzić ma do wzniesienia się bliźniaczych węży podczas specjalnego procesu psychologicznego aż do momentu uzyskania stanu pełnego oświecenia, czyli osiągnięcia Graala. Proces ten zawsze, niezależnie od tego, z którego zakątka świata pochodził, nawiązywał do węża lub smoka, będących na użytek tego mitycznego procesu jednym i tym samym. Dziś widać go wyraźnie w niesławnym wizerunku kaduceusza, umieszczanego na oznaczeniach medycznych, karetkach pogotowia, szpitalach oraz w innych miejscach. Jest on również obecny na wizerunku Ureusza, postaci z głową sępa i tułowiem atakującej samicy kobry, który wyłania się z czoła egipskich faraonów. Występuje on też niemalże we wszystkich tajnych związkach.
Trzy stopnie naszej ponownej analizy Graala
Pamiętając o tym wszystkim, co zostało powiedziane, musiałem więc ponownie zająć się gruntownym zbadaniem całego mitu Graala, podczas którego czekało mnie dokonanie wstrząsających odkryć. Istnieje znany pogląd, według którego Graal jest swoistą podróżą, sposobem samodoskonalenia. W związku z tym postanowiłem zapoznać się ze wszystkimi tekstami, poświęconymi zagadnieniom Graala, do których udało mi się dotrzeć i przeanalizować je z tego gnostyckiego punktu widzenia. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że jest to całkowicie słuszny punkt widzenia i że literatura poświęcona tematyce Graala kryje w sobie gnostycką zasadę mówiącą o „wzajemnym łączeniu się przeciwieństw”. Gnostycy to nic innego, jak wczesnochrześcijański tajny związek, który, ratując się przed represjami ze strony Kościoła katolickiego, zaczął funkcjonować jako tajna organizacja. Pierwotni gnostycy znani byli jako ofi- ci, czyli po prostu „czciciele węża”. Czcili oni mądrość węży, posługując się przy tym wspaniałą symboliką, która towarzyszy nam do dziś. Jest to symbolika związana z łączeniem się bliźniaczych energii natury wężowej, która oznacza łączenie się ze sobą przeciwieństw.
Czy było więcej Graalów?
Jeśli tak, to obie wyżej wspomniane teorie na temat Świętego Graala stają się bezpodstawne, ponieważ nie mógł wówczas istnieć kielich używany przez Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy ani też naczynie, które napełniono jego krwią. Nie mogą również istnieć „potomkowie” Chrystusa, dający początek merowińskiej linii genealogicznej. Nie ma w ogóle żadnych potomków, a Chrystus jest w istocie starożytnym, archetypowym, wężowym bóstwem, podobnie jak św. Jan, Horus, Asklepios i tysiąc innych bóstw. Aby obalić teorię linii potomków Chrystusa, musimy również poświęcić nieco uwagi nonsensowi związanemu z niesławnym Zakonem Syjonu. Tym, którzy nie słyszeli wcześniej o owym zakonie, wyjaśnię, iż został on zwyczajnie powołany do życia przez oszusta imieniem Pierre Plantard miał być kontynuacją rzekomej tajnej organizacji, zajmującej się podobno ochroną linii potomków Chrystusa. W rzeczy samej udało mi się nawet dotrzeć do jego wczesnych „biuletynów”, które okazały się niczym więcej niż pewnym rodzajem „lokalnej gazetki”.


