Kategoria: Jak narysować potwory
Prastara tajemnica kielicha z CZASZKI
Kundalini w takiej czy innej formie odnaleźć można niemalże we wszystkich tajnych związkach, bez względu na to, czy są one tego świadome, czy też nie. Jest ona podstawą energii i jej istotą, o których to pojęciach mówią tajne związki. Bez owej „energii” nie miałyby one swych mądrych mistrzów zdolnych do doznawania wizji i wchodzenia w stany transu. Nie byłoby bez niej „mistycznego” oświecenia. Kundalini jest wewnętrzną energią o naturze wężowej, ukrytą mocą drzemiącą w każdym z nas, a przynajmniej tak się nam mówi. Ona, najsubtelniejsza z subtelnych, kryje w sobie tajemnicę stworzenia. Dzięki jej promieniowaniu wszechświat jest oświetlony i przez to zostaje obudzona absolutna świadomość poprzez którą można osiągnąć wyzwolenie. To ona utrzymuje przy życiu wszystkie stworzenia na świecie poprzez wdychanie i wydychanie. Rozbudzić kundalini musi ktoś o silnym, zdeterminowanym i opanowanym umyśle. Osoba ta musi być zręcznym rzemieślnikiem, gdyż praktykowanie rzemiosła, takiego jak na przykład murarstwo, umożliwia zespolenie ciała i umysłu. Prawdziwy mistrz potrafi opanować tę sztukę do perfekcji i sprawić, że zwinięta w spiralę żeńska energia o wężowej naturze wzniesie się do mózgu, czyli centralnego ośrodka myślenia. W ten oto sposób czaszka nabrała tak ważnego znaczenia i dlatego też niektóre kielichy z czaszek stały się Graalami nad Graale. Teraz nadeszła również nasza kolej, aby śladem starożytnych udać się na poszukiwania do wnętrza czaszki. Zaczniemy od jednej z jej najbardziej tajemnych form, jaką jest tantryczny kielich z czaszki.
Prawda w twej czaszce
Z jakiegoś powodu wielu ludzi zwyczajnie sprawia wrażenie, iż wiedzą, że odpowiedzieć na dręczące człowieka pytania dotyczące czasu, wszechświata i życia po śmierci może ich własny rozum. Ta niemalże paradoksalna sytuacja towarzyszy ludzkości od tysięcy lat. W poszukiwaniu odpowiedzi na te pytania człowiek sięgnął do swego wnętrza i uważam, że udało mu się je odnaleźć. Mam nadzieję, że w tych krótkich rozważaniach uda mi się przedstawić pewne zdumiewające symbole świadczące o tych poszukiwaniach oraz ujawnić znaczenie niektórych spośród najbardziej zagadkowych przedmiotów i wizerunków pochodzących z naszej przeszłości. W niniejszym rozdziale skoncentrujemy się na jednym z najważniejszych symboli używanych przez tajne związki, którym jest czaszka. Zanim jednak przejdę do sprawy czaszki, muszę najpierw poświęcić nieco uwagi energii, która jakoby wznosi się ku niej, i która (jak uważano i jak uważa się dziś) ma napełniać ją mocą energią zwaną kundalini.
Istnieją pewne subtelne wskazówki
Pomijane są przez historię w jej tradycyjnym ujęciu i które ujawniają nam wzorce staroświeckiej hierarchii, panującej wśród specjalnych kapłanów. Kiedy uznamy ich istnienie, oczywiste stanie się wtedy dla nas, że byli oni zawsze obecni. Jeśli ponownie przeczytamy dowolnie wybrany fragment Biblii zastępując w nim słowa „Pan” lub „Bóg” słowem „Świetliści”, dotrze do nas wówczas, jak bardzo głęboko w istocie rzeczy osadzone jest owo kapłaństwo w naszej kulturze. Istnieje na świecie wiele różnych systemów wierzeń, lecz wszystkie one wychodzą ze wspólnego, podstawowego i niezaprzeczalnego rdzenia, stworzonego i rozwiniętego przez Świetlistych niezależnie od siebie w różnych miejscach. Dla ich określenia używa się tego samego terminu na całym świecie, ze względu na to, że wszyscy oni dążyli do osiągnięcia i podtrzymania tego samego rodzaju oświecenia, albo poznania, i wszyscy niezależnie od miejsca, w którym się znajdowali, oddawali cześć tej samej słonecznej kuli, widocznej z każdego zakątka świata. Kapłani ci byli specjalistami w samokontroli swego umysłu, potrafiąc manipulować nim w taki sposób, aby poprzez kręgi energii i magnetyzm podążał on do świetlistej krainy wszechświata. Zażywając środki odurzające, a także poddając się wysiłkowi fizycznemu i umysłowemu, zdołali oni odnaleźć Świętego Graala egzystencji. Czerpiąc bezpośrednie korzyści dla samych siebie, w postaci dobrego zdrowia oraz wiedzy o otaczającym świecie, odkryli oni eliksir życia. Zamiast zajmować się poszukiwaniem śladów wielkich cywilizacji, takich jak cywilizacja Atlantydy, powinniśmy skoncentrować naszą uwagę na twórcach wiary, oświeconych, którzy weszli pomiędzy narody całego świata, stając się przy tym bogami pośród ludzi.
Chińczycy określali siły Ziemi jako „yin” i yang”
„Yin” (żeńską, ujemną) oraz „yang” (męską, dodatnią). Jak wiemy, wszystko – włączając energię, materię i magnetyzm – posiada stronę dodatnią i ujemną, a zatem znów nasi przodkowie wyprzedzili nas w tych odkryciach. Współczesne badania różdżkarskie wykazały, że miejsca takie, jak Stonehenge, Glastonbury, Newgrange czy też te, w których wznoszą się piramidy egipskie oraz zig- guraty Ameryki Południowej, wszystkie bez wyjątku usytuowane są na tak zwanych starożytnych liniach energetycznych. Jest to kolejny dowód świadczący o ogólnoświatowym zasięgu owych prastarych wierzeń, które rozprzestrzeniły się na różne kultury, nie wpływając przy tym na przynależność etniczną przyjmujących je narodów, lecz adaptując się w taki sposób, aby dopasować się do zastanej rzeczywistości. Owi starożytni kapłani nie wywarli znaczącego wpływu, ani też nie polepszyli życia ogółu ludności, dlatego też tak trudno jest współczesnym archeologom odkryć ich istnienie. Zamiast tego przekazywali oni po prostu posiadaną wiedzę, dzieląc się władzą pomiędzy sobą oraz garstką wybranych, którzy mieli zostać Świetlistymi.


