Kategoria: Kurs rysunku
Hierogram będący symbolem węża
Składa się z okręgu i przechodzącego przez niego, niczym nitka przez ucho igły, węża. I dalej pisze on na temat owych świątyń: „Zbudowane były one, podobnie jak wzniesione na planie koła świątynie, z licznych głazów o nazwie baitulia, albo inaczej bursztynowe kamienie, ustawionych w taki sposób, aby tworzyły one mistyczny krąg, przez który przepełza jeszcze bardziej mistyczny wąż w swej majestatycznej postaci”. Tak więc prawda, dotycząca kamiennych kręgów i materialnej formy hierogramów, jest taka, że były one kręgami odradzania się (istota odradzała się duchowo po przejściu przez okrąg). Nawet dziwne słowo „baitu, bardziej znanym spośród nich jest Serpent Mound w hrabstwie Adams w amerykańskim stanie Ohio. Zdaniem niektórych ten niezwykły kopiec powiązany jest ze Stonehenge i jest on „smoczym strażnikiem” Wschodu, podczas gdy Stonehenge strzeże Tajemnicy Zachodu. W istocie rzeczy, uważa się, że te dwie starożytne budowle faktycznie pochodzą z tego samego okresu i niewykluczone, że są one ze sobą powiązane, szczególnie, jeśli prawdziwy jest umacniający się ostatnio w środowisku naukowym pogląd, że starożytnych ludzi łączyły te same wierzenia i że intensywnie podróżowali oni po świecie. Stonehenge, oczywiście, znajduje się także bezpośrednio na północ od Avebury, owej niesławnej świątyni kultu węża.
W egipskich hieroglifach spotykamy się z podobną symboliką
Wąż przepełza ponad słoneczną tarczą, po czym pojawia się ze wzniesioną głową. Na terytorium Avebury rozpościera się dokładnie taki sam obraz! Biorąc ponadto pod uwagę to, że szyję owego wyłaniającego się węża częstokroć zdobi starożytny egipski krzyż, będący symbolem nowego życia, wielki kamienny krąg w Avebury zwyczajnie musi być „słoneczną tarczą”, a biegnąca przez niego ścieżka – wężem, ukazując tym samym mozolną i trudną do przebycia drogę, rytualny szlak, który musi przebyć każdy czciciel, aby móc się w ten sposób odrodzić. Wzniesione na planie koła kamienne kręgi powstałe na terenie Europy dziwnie przypominają świątynie boga Quetzalcoatl, które również zbudowane są „na planie koła, a wejście do jednej z nich znajdującej się w Meksyku przypomina wyglądem paszczę węża”24, sugerując podobieństwo sprawowanych tam obrzędów z tymi, które odbywały się w kamiennych kręgach z okolic Avebury i innych. W swej książce zatytułowanej Worship of the Serpent Traced Throughout the World John Bathurst Deane wyjaśnia: „Pozostaje do rozważenia trzeci typ świątyń, w których oddawano cześć ofickiemu bogu. Świątynie tego typu są nie tylko najrzadziej spotykane, najbardziej charakterystyczne i najbardziej okazałe, lecz prawdopodobnie również najświętsze z nich wszystkich. Budowano je w kształcie ofickiego hierogramu, którym był przepełzający przez okrąg wąż”.
Smok na klasztorze cystersów
Avebury to olbrzymich rozmiarów brytyjska świątynia i kamienna budowla wzniesiona około 2000 r. p.n.e., która oglądana z lotu ptaka przypomina swym kształtem węża. Zwana niegdyś Abury, co, według Deane’a23, odpowiada nazwie Abiri lub Ab-ir (od nazwy plemienia Abiri, albo Kabiri, którego członkowie czcili węża). Abir znaczy „słoneczny wąż” lub „ognisty wąż”. Pomimo tego, iż niektórzy podają w wątpliwość to, czy Avebury zwane było kiedyś Abury lub Aubury (wężowe słońce), faktem pozostaje, że już nawet w XVII wieku istniał niejaki pan Aubury, który orzekł, że nazwę tę powinno się wymawiać i pisać jako Aubury (odnalezione w rejestrze w opactwie Malmesbury). Oczywiście, jeśli nawet uznamy nazwę Ave Bury za właściwą, to „Ave” wywodzi się od rdzenia „Eve”, które to imię, jak mi wiadomo, oznacza „samicę węża”. Biegnąca przez Avebury ścieżka przechodzi przez ogromną, okrągłą świątynię Słońca, po czym wychodzi z niej, a w końcu tworzy dość dziwną, niezupełnie okrągłą głowę, która znajduje się dokładnie w prostej linii od „Wzgórza Głowy Węża” (Hackpen). Środkowy krąg symbolizuje Słońce, które jest męskim pierwiastkiem w procesie tworzenia i przedstawiane jest w innych miejscach jako byk lub lew. Po przejściu przez lub wokół owego słonecznego koła wąż nabiera energii do nowego życia.
Tu SĄ SMOKI
W kolejnym nieoczekiwanym zwrocie opowieści o wężu odkryję za chwilę przed wami jedną ze starożytnych prawd o smokach. W tym miejscu jednak raz jeszcze przypomnę, że w mitach i starożytnej historii smoki i węże splatają się ze sobą, tworząc jedno, niczym zwoje jadowitej żmii.
Istnieją dwa powody, dla których rozpocznę swe rozważania od Ameryki. Po pierwsze zrobię tak dlatego, że jest to ostatnie miejsce, do którego udałbym się w poszukiwaniu smoków, a po drugie, ponieważ dostępne tu dowody są najpełniejsze pod względem archeologicznym. Dowodami na obecność kultu węża w obu Amerykach są powszechnie spotykane tu kopce, wznoszone przez jego czcicieli. Zdecydowanie najbardziej znanym spośród nich jest Serpent Mound w hrabstwie Adams w amerykańskim stanie Ohio. Zdaniem niektórych ten niezwykły kopiec powiązany jest ze Stonehenge i jest on „smoczym strażnikiem” Wschodu, podczas gdy Stonehenge strzeże Tajemnicy Zachodu. W istocie rzeczy, uważa się, że te dwie starożytne budowle faktycznie pochodzą z tego samego okresu i niewykluczone, że są one ze sobą powiązane, szczególnie, jeśli prawdziwy jest umacniający się ostatnio w środowisku naukowym pogląd, że starożytnych ludzi łączyły te same wierzenia i że intensywnie podróżowali oni po świecie. Stonehenge, oczywiście, znajduje się także bezpośrednio na północ od Avebury, owej niesławnej świątyni kultu węża.


