Kategoria: Strona
Gwiazdy
Widoczne na niebie miriady Świetlistych również oddziaływają na nas. Francuski psycholog Michael Gauquelin trwale umieścił u progu nauki hipotezę mówiącą o tym, że nasze życie zależne jest od położenia planet w chwili naszego przyjścia na świat. Wykazał on, że pozycja gwiazd towarzysząca naszym narodzinom do pewnego stopnia determinuje na przykład typ pracy, którą wykonywać będziemy w przyszłości. Stwierdzenie to oparł on nie na procedurach astrologicznych czy też zamieszczanych w codziennych gazetach horoskopach, lecz na poważnej naukowej analizie danych. Psycholog Hans Eysenck powiedział: „Bez względu na to, jak bardzo sprzeczne jest to z wyznawanymi przez nas zasadami, myślę, iż przyznać musimy, że jest w tym wszystkim coś, co wymaga wyjaśnienia”. Jednakże wyniki przeprowadzonych przez niego badań potwierdziły zależność pomiędzy astronomią i określonym wyborem zawodu wyłącznie wśród ludzi posiadających wysokie kwalifikacje zawodowe. Związku tego nie zauważono w odniesieniu do niewykwalifikowanej siły roboczej.
Działanie plamy słonecznej
Wpływa na nasze biorytmy w sposób, którego nie potrafimy wyjaśnić. Istnieją dowody na to, że może ono prowadzić do podrażnienia funkcji naszego organizmu i stanu umysłowego. Fundacja Badań Cykliczności (Foundation for the Study of Cycles) przedstawiła pewne interesujące wyniki swych długoterminowych badań, stwierdzając między innymi, że cykl zbiorowych samobójstw lemingów oraz cykl wzrostu północnoamerykańskiej odmiany sosny trwa 3,86 roku, a cykl plamy słonecznej oraz nasilenia się wojen i niepokojów wynosi 11,1 roku. Wybuch w XIV wieku epidemii czarnej śmierci, a następnie wielka zaraza, która ogarnęła Londyn w XVII wieku też zbiegły się w czasie ze słonecznymi turbulencjami. Co 11,1 roku następuje nagły wzrost liczby wypadków drogowych, zmienia się długość będących w modzie spódnic, a także nasilają się wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi. Uwadze tych wszystkich, którzy wiedzą już o tym, iż Jahwe był w istocie rzeczy bogiem wulkanicznym i solamym, nie umknie powiązanie przez starożytnych tych dwóch zjawisk cyklicznych.
Widoczne ruchy Słońca dały początek opowieściom
Gdzie udaje się bóg Słońce i dlaczego zawsze do nas powraca, o toczonych przez niego bojach i odnoszonych zwycięstwach nad śmiercią. Ostatni ze wspomnianych wątków mówiący o pokonywaniu śmierci jest pierwszym zwiastunem późniejszego używania przez człowieka owych bajek i mitów bogu Słońcu do ukrywania w nich tajemnic o możliwości jego własnego odrodzenia się. Zanoszone przez tysiące lat do boga Słońca modły o jego powrót każdego dnia i o jego ponowne odrodzenie co roku wiosną sprawiły, że starożytny człowiek rozwinął system rytuałów, mających pomóc mu osiągnąć jego własne odrodzenie oraz wymyślił sposoby osiągnięcia tego celu. Stojąc dziś w obliczu powstałych na przestrzeni tysiącleci symboli i tajemnic, nie jesteśmy niemalże w stanie rozszyfrować tej magicznej zagadki. Każdego dnia wstajemy rano wraz ze słońcem. Nasz organizm wydziela hormony, które sprawiają, że budzimy się, odzyskujemy przytomność pobudzeni zostajemy do życia. Latem następuje wzmożenie produkcji hormonów przez nasze gruczoły wydzielania wewnętrznego, co z kolei wprawia nas w dobre samopoczucie. W godzinach późnopopołudniowych, kiedy słabnie siła oddziaływania promieni słonecznych, zaczynamy odczuwać odprężenie. W wielu krajach tajna policja wybiera ten właśnie czas na aresztowanie ludzi, gdyż łatwiej jest ich wówczas obezwładnić. Jeśli dziś wiemy, jak wykorzystywać moc Słońca do regenerowania się podczas wakacji, a także w celu ułatwienia pracy tajnej policji, w jaki sposób wobec tego wykorzystywali ją nasi rzekomo prymitywniejsi od nas przodkowie?
Słońce
Najjaśniejszy obiekt na niebie, „wielkie światło świata” czczone jest na całym świecie jako światło życia, dawca ciepła i najważniejszy cykliczny symbol wszech czasów. Nasi przodkowie wiedzieli, że jego obecność oznaczała życie, a jego brak – śmierć. Jego codzienne pojawianie się na niebie oraz wzmocnienie jego siły działania co roku w okresie Wielkanocy było koniecznym do życia warunkiem. Powiadamy, że Słońce jest mądrością, co sprawia, że w misteriach na całym świecie światłość znaczy tyle, co mądrość. Siła Słońca sprawiła, że zaczęto je uważać za najpotężniejsze ze wszystkich bóstw. Jest ono obecne we wszystkich prastarych cywilizacjach. W kulturze starożytnego Egiptu zgodnie z he- liopolitańskim systemem kosmogoniczno-religijnym Słońce określane było jako Atum, Ra, Re, Atum-Ra lub Ra-Atum. W systemie memfickim Słońce to Amon, albo Amon-Re. Z uwagi na pewne swe cechy Słońce często ukazywane jest pod postacią skarabeusza, będącego symbolem sa- moodnowy, a także pierwotnych wyobrażeń związanych ze zjawiskiem reinkarnacji. Słońce jest najczęściej bóstwem rodzaju męskiego przebieglejszym od żeńskiej bogini Luny, z którą tworzy parę. Składamy ofiary, tańczymy (prawie zawsze, co istotne, obracając się wokół lub krążąc), przemierzamy setki mil oraz śpiewamy ku chwale wielkiego światła. Personifikujemy je i nadajemy mu różne imiona, takie jak na przykład Apollo, a także czynimy z niego bohatera dramatów. To wszystko, oczywiście, kryje w sobie głębsze i bardziej symboliczne znaczenie, które odczytać umieli wtajemniczeni, starożytni Świetliści Kapłani Słońca. Cykliczne wzorce zachowania Słońca i jego życiodajna moc są kluczem do poznania tajemnic starożytnych Świetlistych.


