Gigantycznych rozmiarów podobizną węża, powstałą na powierzchni ziemi

W Aweście, świętej, natchnionej księdze wyznawców zaratusztrianizmu, jeden z bohaterów odpoczywa na czymś, co wydaje mu się być wałem ziemnym, po czym okazuje się, że jest to w istocie zielony wąż! Ifikrates pisał, że w Mauretanii „istniały smoki tak olbrzymich rozmiarów, że na ich grzbietach wyrastała trawa”, wskazując tym samym na duże prawdopodobieństwo, iż opisywane w baśniach wielkie smoki, zamieszkujące odległe krainy, mogły z łatwością być wężowymi nasypami. Inne przykłady wężowych kopców odnaleźć możemy w dziele Strabona (Lib xv. P.1022), gdzie wspomina on o dwóch smokach, które, jak głoszono, zamieszkiwały w górach w Indiach i z których jeden mierzył 80 łokci, a drugi 140. Posejdonios z Rodos również wspomina jeden z takich nasypów w Syrii. Był on tak wysoki, że stojący po jego obu stronach jeźdźcy na koniach nie byli w stanie widzieć się nawzajem. Każda z jego „łusek” była wielkości tarczy i był on tak duży, że człowiek „mógł wjechać do jego paszczy”. Bryant zgadza się z poglądem, że muszą to być ruiny ofickiej świątyni. Do czego więc używane były te świątynie?

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!