Gilbert sam stosował ów „wężowy olejek”

W początkach XIX wieku, gdyż ta osobliwa substancja cieszyła się wówczas dużą popularnością. Pomimo moich olbrzymich starań, nie udało mi się ustalić, z jakiego źródła Gilbert zaczerpnął ten pomysł. Mity dotyczące Robin Hooda zawierają też wątki, nawiązujące do innych legend. „Drzewo życia” postrzegane jest jako „Drzewo Obfitości Robina”, dające mu wszystko, czego tylko potrzebował, podobnie do „Rogu Obfitości” lub wywodzącego się z folkloru celtyckiego „kotła”. Powiązania Robina z rogatym bogiem są również wymowne, gdyż jest on panem zamieszkujących puszczę ludzkich „zwierząt”, będących strażnikami zgrabionych przez siebie skarbów, podobnie do gromadzących dobra wężowych Nagów w hinduizmie. Pomagają oni tym, którzy na to zasługują, a nikczemnie traktują tych, którzy im się narażą. W powiązanych z Robin Hoodem opowieściach o Robinie Goodfellow, „chochliku leśnym”, zwanym także Pukiem, pojawia się też postać Sib, wróżki zamieszkującej wśród wzgórz i uważanej niekiedy za „wężowego ducha” posiadającego dar uzdrawiania. Robin zakochuje się w swej wodnej pani, albo Królowej Niebios, która potem zaczyna być nazywana Lady Marion (Mer = morze/woda, Marion = Maria) i na wiele sposobów podważa nową chrześcijańską rzeczywistość, która wtargnęła niejako w świat, złożony z wymieszanych ze sobą starożytnych wierzeń pogańskich. Robin Hood i Robin Goodfellow są zatem tajnymi opowieściami o kulturze, podobnie jak było to w przypadku chrześcijańskich listów i ewangelii.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!