,,Jesteśmy przecież w istocie mniej owłosionymi małpami”

Dążymy do tego, aby być osobnikami alfa, aby zawsze górować nad innymi, aby cieszyć się akceptacją otaczającej nas społeczności czy też „plemienia” i kibicujemy tej samej drużynie piłkarskiej, co nasi przyjaciele. Często dzieje się też tak, że nasze otoczenie jest po prostu większą wersją nas samych; składają się na nie grupy takich naszych własnych „ja”. Dawno temu nasi praojcowie doszli do wniosku, że istnieje jednak inna droga. Odkryli oni, że aby człowiek mógł wznieść się ponad poziom brunatnej ziemi, po której pełza niczym zwierz, musi zmienić swój wewnętrzny dialog. Człowiek stanął w obliczu konieczności zrozumienia samego siebie oraz napędzających go do życia sił. Zrozumienie tej wyjątkowej prawdy, że jest być może wyższy cel, który osiągnąć może ludzkość, czy to w sposób zbiorowy, czy też indywidualnie, stało się początkiem tego, co dziś określamy mianem gnostycyzmu. Oczywiście przedstawione wyżej ujęcie tego zagadnienia jest olbrzymim uproszczeniem. Konieczne jest bowiem, abyśmy zawsze brali pod uwagę mistyków – tych, którzy doznali tego, co określilibyśmy jako stany emocjonalne lub wizje z innego świata. Ponadto, wbrew powszechnie przyjętym poglądom, chrześcijanie nie byli jedynymi gno- stykami i mistykami. Słowo gnostyk pochodzi od greckiego słowa gi- gnoskein, które znaczy po prostu „wiedzieć”. Użyte zostało ono w nawiązaniu do „pewnej sekty, tak zwanych filozofów, działającej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa”.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!