RUSTAM

Największy i najpopularniejszy legendarny bohater perski, obrońca królów i pogromca – dewów. Jest uosobieniem odwagi, siły i waleczności. Przypomina staroirańskiego boga wojny Weretragnę. RUWA, Ruwe, Iruwa, Luwe (bantu ruwa – „Jasność” lub „Słońce”) – u wsch. Bantu (Afryka) imię boga Słońca. Wg Czagga, bóg nieba ucieleśniany w Słońcu, stwórca ludzi i władca pogody. Zjednoczony z praprzodkiem sprzyja swym potomkom zwłaszcza w przedsięwzięciach wojennych. U innych plemion R. zwykle jest podległy niebiańskiej istocie najwyższej lub jest jej okiem i widocznym znakiem chwały. SABAZJOS – bóstwo frygijskie, którego kult miał charakter orgias- tyczny. Był synem Kybele. Świętym zwierzęciem S. był wąż, który odgrywał ważną rolę w misteriach ku jego czci. W czasie obrzędów na cześć S. wykonywano taniec sikinnis. W V w. p.n.e. kult S. przyjął się w Grecji, gdzie utożsamiono go z i Dionizosem-Zagreusem, synem Zeusa (jako żmii) i Persefony (■ Kora), a następnie w Rzymie, gdzie połączył się z kultem Jowisza.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

RUCANACOTO, Rukana Qutu

w mit. inkaskiej (yauyańskiej) bóg góry o tej samej nazwie. Wierzono, że ma wielki członek, stąd mężczyźni zwracali się do niego z prośbą, aby powiększył także ich członki. R. zaspokoił wymagającą Chaupinam- kę, która dotąd nie była zadowolona z żadnego ze swoich seksualnych partnerów, dlatego zamieszkała z nim w miejscowości Mama, zamieniając się w kamień. RUDRA (sanskr. Rudra) – indyjski bóg okresu wedyjskiego, przywódca – Marutów, bóstw burzy, w późniejszym okresie stał się bogiem Siwą. Imię pochodzi od rdzenia rud – „płakać”: mit głosi, że boskie dziecko płakało, chcąc otrzymać imię od swego ojca, Pradżapatiego, i wtedy on nazwał je w ten sposób. RUHA dQUDSZA (mand. „Duch Święty”) – w mandeizmie demon rodzaju żeńskiego, utożsamiony z planetą Wenus, matka planet, uchodzących za demony. RUNDA, Uruwanda – w mit. luwijskiej bóg opiekuńczy, którego świętym zwierzęciem był jeleń. Ponieważ R. wyposażony jest w oręż, przypuszcza się, że pełnił także funkcje boga-wojownika. RUSAŁKI (od łac. rosalia – „święto róż”) – wschodniosłowiańskie żeńskie demony leśne, polne lub przybrzeżne. R., zwane też rusaw- kami, mawkami, majkami, to piękne, dorodne dziewczęta o czarnych oczach i czarnych włosach splecionych w warkocze. Mieszkają w zielonym życie i konopiach (por. południce), w niebie, skąd zstępują z chmur, kiedy żyto się kłosi, lub nad brzegami wód (por. boginki). Napadają młodych przechodniów i załaskotują na śmierć (stąd jedna z ich nazw – łoskotuchy lub kazytki). Potem piją ich krew. Czasami tańczą w kręgach, a tego, kto się w krąg dostanie, nie wypuszczają już. Przebywają w rzekach, jeziorach i studniach, lubią śpiew i taniec, więc wychodzą z wody, pląsają na brzegu i topią kąpiących się młodzieńców. Nad ranem skrapiają rosą rośliny. Wtedy tańczą na polanach z latawcami czy strachalami, także piorą bieliznę w rzekach, tłukąc ją piersiami zamiast kijanek.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ROMULUS

Amulius, polecił matkę uwięzić, a bliźniaki porzucić nad Tybrem u stóp Palatynu. Tam niemowlęta znalazła wilczyca i wykarmiła. Kiedy chłopcy dorośli, zaczęli trudnić się rozbojem. Pewnego razu R. wtargnął do Alby, zabił Amuliusa i uwolnił uwięzionego wcześniej Remusa. Koronę królewską oddał swemu dziadkowi, Numitorowi. Bliźniacy postanowili założyć nowe miasto. Udali się tam, gdzie zostali uratowani, i zasięgnęli opinii wyroczni z lotu ptaków. R. wyszedł na Palatyn, a Remus na Awentyn. Remus zobaczył 6 sępów, a R. 12. Wróżba rozstrzygnęła zatem na korzyść Palatynu (i R.). R. pługiem wyorał bruzdę i w ten sposób wykreślił obwód miasta. Remus wyśmiał tak słabo wytyczone granice, przeskoczył bruzdę i wtargnął do zakreślonego i uświęconego przez brata obszaru. Rozwścieczony R. zabił brata. Pogrzebał go na Awentynie i mimo trawiącego go żalu zajął się zakładaniem miasta. Ponieważ ludności miejscowej było za mało, stworzył na Kapitolu azyl, gdzie mogli się schronić wszyscy wyjęci spod prawa, a nawet niewolnicy. Porwano też dziewczęta Sabinom, których zaproszono do Rzymu na igrzyska z okazji świąt Neptuna. Odwetowa wyprawa króla Sabinów, Titusa Tatiusa, zakończyła się zwycięstwem R. Po bitwie zawarto przymierze, w wyniku którego oba ludy połączyły się. R. zmarł, a właściwie zniknął, w sposób niezwykły. Po śmierci utożsamiono go z i Kwirynusem i wzniesiono mu świątynię na Kwirynale. R. uchodził nie tylko za założyciela Rzymu i państwa rzymskiego, ale także – za twórcę senatu, podziału na patrycjuszy i plebejuszy oraz organizatora armii.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

ROD I RODZANICE

W mit. słowiańskiej zwane też rożanice, narecznice – „określające”, albo sudjenice – „wieszczące”, to 3 istoty wcielające ideę losu, znane u innych ludów indoeuropejskich (- mojry, parki, Norny, Brigit, Łajma). Wspomniane w Stówie św. Grzegorza o bałwochwalstwie odwiedzają domy z noworodkami i, stojąc nad kołyską, określają ich los i zapisują w postaci znamienia na czole. Dają dziecku szczęśliwe lub nieszczęśliwe życie. Tego, co powiedzą, nikt nie jest w stanie zmienić. Mieszkają na końcu świata, w pałacu Słońca. Przybywają też na postrzyżyny, wtedy należy poczęstować je kaszą, chlebem, serem i miodem i ofiarować włosy. Towarzyszy im Rod (Sud, Usud itp.), personifikacja idei pokrewieństwa rodowego, który zsyła dzieci, ciskając na ziemię grudki ziemi zawierające zarodki. Rodzanice utożsamiano z samowiłami (- wiły), a Roda z Dolą. ROSMERTA – w mit. galijskiej jedna z hipostaz Epony, przedstawiana z rogiem obfitości. Była towarzyszką Smertulłosa. Teonim wywodzi się z celt. smer – „przypominać, przewidywać”, ale też może mieć związek z polskim wyrazem „śmierć”. ROTA – w mit. lapońskiej bóg chorób i śmierci, znany także jako Rusta lub Mublen, władca ponurych zaświatów nazywanych Rutaimo, gdzie przebywali zmarli z powodu zarazy. Wyobrażano go sobie w postaci jeźdźca odzianego w niebieskie szaty, podobnie jak Germanie pn. przedstawiali – Odyna.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn