Czy chcesz poznać TAJEMNICĘ?
Dziś jednakże panuje większa swoboda posługiwania się terminem ,,Tajemnica”, a ja osobiście postrzegam go w sposób nieco odmienny od powszechnie przyjętego i prawdopodobnie kontrowersyjny. Według mnie przytoczone greckie terminy oznaczają poznanie pełnej wiedzy, zdobytą jak gdyby poprzez podłączenie umysłu do ogólnoświatowej sieci internetowej, a następnie błyskawiczne ściągnięcie z niej wszystkich znajdujących się tam informacji i ,,Tajemnica” zostaje odkryta. W taki sposób prawdziwy gnostyk, podobnie do mistyka, mógłby przypuszczalnie doświadczyć szczególnego zrozumienia wszystkiego, co go otacza. To, czy nazwiemy ten proces docieraniem rozumu do zbiorowej nieświadomości, Kronikami Akasza, czy też nadamy mu jakąkolwiek inną nazwę, jest w niniejszym artykule zupełnie bez znaczenia. Faktem pozostaje, że tak właśnie wierzono, co w efekcie doprowadziło do pojawienia się na całym świecie materialnych przejawów wewnętrznego systemu wierzeń człowieka. I tak oto budowane przez człowieka świątynie stały się właśnie Świątyniami Człowieka. Gnoza oznacza zatem ten najbardziej ezoteryczny rodzaj wiedzy i to właśnie jest ową prawdą, którą ukrywano przed nami stanowczo zbyt długo. Jest to prawda, którą rozumieją członkowie tajnych związków i która niedostępna jest osobom niewtajemniczonym, gdyż są one rzekomo zbyt przyziemne, aby ją poznać.
,,Jesteśmy przecież w istocie mniej owłosionymi małpami”
Dążymy do tego, aby być osobnikami alfa, aby zawsze górować nad innymi, aby cieszyć się akceptacją otaczającej nas społeczności czy też „plemienia” i kibicujemy tej samej drużynie piłkarskiej, co nasi przyjaciele. Często dzieje się też tak, że nasze otoczenie jest po prostu większą wersją nas samych; składają się na nie grupy takich naszych własnych „ja”. Dawno temu nasi praojcowie doszli do wniosku, że istnieje jednak inna droga. Odkryli oni, że aby człowiek mógł wznieść się ponad poziom brunatnej ziemi, po której pełza niczym zwierz, musi zmienić swój wewnętrzny dialog. Człowiek stanął w obliczu konieczności zrozumienia samego siebie oraz napędzających go do życia sił. Zrozumienie tej wyjątkowej prawdy, że jest być może wyższy cel, który osiągnąć może ludzkość, czy to w sposób zbiorowy, czy też indywidualnie, stało się początkiem tego, co dziś określamy mianem gnostycyzmu. Oczywiście przedstawione wyżej ujęcie tego zagadnienia jest olbrzymim uproszczeniem. Konieczne jest bowiem, abyśmy zawsze brali pod uwagę mistyków – tych, którzy doznali tego, co określilibyśmy jako stany emocjonalne lub wizje z innego świata. Ponadto, wbrew powszechnie przyjętym poglądom, chrześcijanie nie byli jedynymi gno- stykami i mistykami. Słowo gnostyk pochodzi od greckiego słowa gi- gnoskein, które znaczy po prostu „wiedzieć”. Użyte zostało ono w nawiązaniu do „pewnej sekty, tak zwanych filozofów, działającej w pierwszych wiekach chrześcijaństwa”.
Tajemnica Świątyni Salomona wyjaśniona
Odkryjemy tajemnicę ośrodków kultu węża na całym świecie oraz ich wpływu na współczesne miejsca spotkań religijnych i tajnych związków. Prawdopodobnie najistotniejszy wpływ na najprężniejszą spośród działających dziś tajnych organizacji, jaką jest wolnomularstwo, ma Świątynia Salomona. W murach tej świątyni kryje się głęboka psychologia, która od tysiącleci udziela się tajnym związkom. Nadszedł czas, aby przyjrzeć się tajemnicy tej świątyni.
Istnieje droga, którą przejść musi każdy z nas. Ta droga to życie. Nie ma od niej ucieczki. Nie możemy zapłacić komuś, aby przeszedł ją za nas i aby przeżył za nas pojawiające się na tej drodze ból i smutek. Gdyby nie pomoc i wsparcie, jakie otrzymujemy na początku tej drogi od naszych rodziców, zdani bylibyśmy sami na siebie, a wówczas nasze szanse na przeżycie byłyby bardzo nikłe. W momencie przyjścia na świat nie posiadamy żadnej praktycznie wiedzy poza pewnymi nieistotnymi wspomnieniami, zawartymi w naszym kodzie genetycznym, i większość z nas naśladuje po prostu pewne wzorce, które narzuca nam życie, ewolucja oraz osoby z naszego otoczenia. Podświadomie zakładamy, że musimy podążać drogą naszych przodków, że musimy iść ich śladem, że, tak jak oni, musimy ożenić się lub wyjść za mąż, założyć rodzinę, znaleźć pracę, a następnie wpaść w tryby komercjalizmu i zmierzyć się w podsycanym chciwością wyścigu szczurów, który znany jest nam jako kapitalizm, a nawet i komunizm. Wydaje nam się, że nie ma innego wyjścia, a tak swoją drogą to większość z nas z entuzjazmem podchodzi do tej pogoni, gdyż tak naprawdę nie widzimy innej możliwości.
Geneza obrzędów rytualnych tajnych związków sięga odległych tysiącleci
Znów widać, że odwołują się one do kultu węża. Wraz z pojawieniem się tradycyjnego chrześcijaństwa, islamu i judaizmu kult ów próbowano wykorzenić, czego skutkiem było przejście jego członków do działalności podziemnej i pojawienie się najwyraźniej w postaci tajnych związków. Tak oto jawią się przed nami archeologiczne i tekstowe dowody, świadczące o tym, że znajdujące się we wszystkich zakątkach świata starożytne nasypy pełniły rolę miejsc, do których udawali się po odrodzenie do nowego życia wyznawcy owych starożytnych kultów – wytępionych, albo przekształconych, albo też wchłoniętych przez dominujące religie (chrześcijaństwo i jemu podobne). Oczywiście wraz z upływem czasu symbolika lóż i świątyń wzbogacała się o nowe elementy, pochodzące z różnych źródeł, takich jak choćby Świątynia Salomona.







