Przyjrzenie się Wielkiej Piramidzie Cheopsa

W latach 70. i 80. XX wieku naukowiec Joe Parr zdecydował, że nadeszła pora, aby przyjrzeć się Wielkiej Piramidzie Cheopsa oraz innym budowlom przypominającym kształtem piramidy, a dokonane przez niego odkrycia okazały się wręcz niesamowite. W prowadzonych przez siebie doświadczeniach Parr posłużył się modelem piramidy, której ściany ustawione były tak, że wskazywały one kierunki północ-południe i wschód-zachód, a następnie umieścił na jej północnej i południowej ścianach płaskie cewki. Uszkodzony (podatny na przeskok iskry między okładkami) kondensator o pojemności jednego mikrofarada był ładowany przy pomocy baterii, opornika i rejestratora wykresu do napięcia, przy którym następował przeskok iskry między okładkami. Miało to symulować energię elektromagnetyczną Ziemi przechodzącą przez piramidę. Następnie naukowcy każdego dnia rejestrowali zachodzące zmiany, odnotowując stan powłoki energetycznej otaczającej piramidę. Co dziwne, energia ta istotnie powstrzymywała wszystkie typy promieniowania, a sama powłoka działała tłumiąco na umieszczone wewnątrz źródła promieniowania beta, jonowego i magnetycznego. Wprowadzanie ujemnie naładowanych jonów do wnętrza powłoki powodowało w istocie nasilenie się energii. Odkryto również, że energia ta ulegała zmianom w przeciągu roku, a prowadzone przez trzynaście lat badania przyniosły zadowalające rezultaty. Najbardziej osobliwemu wpływowi ulegała grawitacja, co jest nieodłącznie powiązane z promieniowaniem elektromagnetycznym. Okazało się, że obecność powłoki rzeczywiście blokowała siłę grawitacji, jak również energię elektromagnetyczną, wykazując wzrost energii kinetycznej 113 tys. razy, co skłoniło naukowców do teoretyzowania na temat rzeczywistego przesuwania się piramid w czasie i przestrzeni. Jest to koncept znany w fizyce teoretycznej jako H-przestrzeń. Niewiarygodne jest to, że kiedy do wnętrza powłoki wprowadzano ujemnie naładowane jony, piramida przyciągana była wówczas do Księżyca (pozytywnie naładowane jony odciągały ją wykazując niezwykłą współzależność z żeńskim, a zatem duchowo negatywnym aspektem wierzeń lunamych.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!