William Stukely

Antykwariusz i fanatyk kamiennych kręgów, a także niezwykła postać, odnalazł jeszcze dwie inne „wężowe świątynie”: jedną w Shap w Westmorland, a drugą w Classemess na wyspie Lewis. Stukely uważał, że grecka legenda o Kadmosie, siejącym smocze zęby, była aluzją do budowania przez niego wężowej świątyni. Kadmos przemieniony został w węża (albo stał się wyznawcą kultu węża), a ku czci jego i Harmonii pobudowano kamienne świątynie. Z pomocą przychodzi nam tu Pausanius, który zauważa, że „Przy drodze łączącej Teby i Gilsas spostrzec można miejsce otoczone wyselekcjonowanymi kamieniami, które tebańczycy nazywają Głową Węża”. A zatem starożytne opowieści mogą służyć jako wskazówka przy ustalaniu prawdziwej tożsamości węży i smoków z bajek, które są być może realnie istniejącymi miejscami i budowlami. Miejscami kultu, w których starożytni ofici bądź czciciele węży z całego świata sprawowali obrzędy ku ich czci. Istnieje jeszcze szereg innych tekstów, mówiących o smokach i wężach, którym trzeba było składać ofiary, jak choćby ten dedykowany Dionizosowi, który Taksilas pokazał Aleksandrowi Wielkiemu. Była w nim mowa o olbrzymich rozmiarów smoku, który żył w głębokim dole, otoczonym wokół murem. Wydaje mi się, że miejsca tego typu, przypominające Stonehenge, były „wejściem” lub „wrotami” do „krainy węży” miejscami tajemnicy i odrodzenia, służącymi do składania darów i ofiar wężowemu wybawcy.

Cześć, mam na imię Patryk i z zawodu jestem architektem. Jeśli marzysz o tym, by ktoś pokierował Cię jak zacząć przygodę ze sztuką, to dobrze trafiłeś! Zapraszam Cię do lektury moich wpisów!